Wiem, powiecie, że jestem leniwy... Dziś na obiad miałem kolejną prostą potrawę: omlet z dżemem – czyli (przy)smak dzieciństwa nr 2.
Ubijamy na sztywno białka z trzech jajek; następnie dodajemy pozostałe żółtka, dalej ubijamy; dodajemy trzy łyżki mąki i mieszamy; smażymy z obu stron na złocisty kolor. Dodajemy dżem, czy co tam mamy pod ręką. Mniam!
PS żeby nie było, przepis pochodzi stąd.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 lutego 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)