Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Piknikowa focaccia z pomidorami


U nas na balkonie już nastała wiosna. Kocyk, książka i przekąska!
Cieszcie się słonecznymi dniami i wyciągajcie z piknikowych koszyków takie pyszności jak nasz chlebek ze świeżymi pomidorami.

Składniki:
  • 1 szklanka mąki
  • 1/4 kostki drożdży
  • 1 pomidor
  • 3/4 szklanki wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
W ciepłej (nie gorącej) wodzie rozpuszczamy cukier i drożdże; mieszaninę zostawiamy na chwilę. Następnie dodajemy wodę do mąki z solą i mieszamy; ciasto nie powinno być wodniste – w razie potrzeby dodajemy więcej mąki. Ciasto zostawiamy żeby urosło. Potem dodajemy do niego pokrojonego w kostkę pomidora i dobrze mieszamy. Pieczemy w dobrze rozgrzanym piekarniku aż się lekko zarumieni.



Można jeść jako przekąskę, chlebek na kanapki i prawdopodobnie w jeszcze innych formach...

sobota, 20 marca 2010

Spaghetti napoli (bez fix'u)


Składniki:
  • 2 pomidory
  • 1/2 słoiczka koncentratu pomidorowego
  • cebula
  • duży ząbek czosnku
  • zioła prowansalskie
  • sól
  • makaron spaghetti

Kolejny przepis na szybkie, "studenckie" danie. Powiecie, że idę na łatwiznę, ale to jest na prawdę świetny sposób na "obiad z niczego" w mniej niż pół godziny. Nie moja wina, że łatwe przepisy są fajne i łatwe...

Na patelni smażymy na złoto drobno posiekaną cebulę; następnie dodajemy czosnek i jeszcze przez chwilkę smażymy. Pomidory tniemy w grubą kostkę i dodajemy na patelnię (wcześniej można zdjąć z nich skórkę, ale imho nie ma po co bo i tak się rozgotują); lekko podsmażamy aż zaczną mięknąć; potem dodajemy wody i dusimy kilka minut. Po tym, dodajemy do pomidorów koncentratu, mieszamy i chwilę dusimy razem; dodajemy przypraw i jeszcze chwilę zostawiamy na ogniu. No i sos gotowy, co dalej – wiecie.

niedziela, 7 lutego 2010

Zupa pomarańczowo-pomidorowa

Kiedy byłam mała, zupa pomidorowa była moim największym faworytem spośród zup. Twierdziłam, że mogę ją jeść pięć razy w tygodniu. Zawsze prosiłam mamę, żeby mi ją zrobiła i właściwie nigdy nie nauczyłam się dobrze przyrządzać jej sama, chociaż to podobno nic trudnego.
Tradycyjna polska zupa pomidorowa jest gęsta, z kluseczkami albo ryżem, podawana ze śmietaną. Pewnie dlatego myśl o dodaniu do zupy pomidorowej pomarańczy może przyprawić niektórych o skręt brzucha. Kasia powiedziała, że trochę się boi, więc może spróbuje tylko łyżeczkę, Orcz patrzyła nieufnie. Ale uwaga! Pierwsza łyżka i już wiesz, że tego smaku nie znajdziesz nigdzie indziej. Jest łagodna i trochę słodka. Skusił by się na nią każdy wampir - ma taki piękny krwistoczerwony kolor. W przeciwieństwie do tradycyjnej polskiej zupy pomidorowej nie jemy jej z makaronikiem, ani z ryżem. Jeśli chcecie, żeby była bardziej sycąca, możecie dodać do niej grzanki.
Kasia zjadła całą miseczkę, Orcz powiedziała, że nawet nie jest taka zła. To chyba wystarczający komplement!

A zatem przedstawiamy: zupa pomarańczowo-pomidorowa z grzaneczkami i pestkami, czyli jak zagiąć Teściową i jednym talerzem przekazać jej swoją wyjątkowość i prawdziwe fusion tradycji z nowoczesnością!

Składniki:
  • woda
  • kostka rosołowa
  • koncentrat pomidorowy
  • sok pomidorowy
  • sok pomarańczowy
  • wyciśnięty sok z 1-2 pomarańczy
  • odrobina miodu
  • suchy chleb na grzanki
  • pestki dyni albo słonecznika
Czas gotowania: krótko. Proporcje: na oko.


1. Do garnka nalewamy troszeczkę wody i gotujemy w niej kostkę rosołową.
2. Dolewamy do garnka sok pomidorowy - dwa razy więcej soku, niż było wody. Dolewamy sok pomarańczowy - połowa objętości soku pomidorowego, który dodaliśmy, czyli mniej więcej tyle ile było początkowo wody.
3. Dodajemy słoiczek koncentratu pomidorowego. Słodzimy miodem (do smaku, ale ja uważam, że raczej niewiele).
4. Dodajemy świeżo wyciśnięty sok z jednej albo dwóch pomarańczy.

I właściwie to wszystko! Jeśli chcecie, na patelni można podsmażyć pokrojony w kostkę chlebek, najlepiej razowy.
Tymek woli ją na słodko, ale ja myślę, że jest ciekawsza jeśli dodamy do niej trochę ziaren. Do przełamania słodkiego smaku idealnie nadają się pestki dyni - są trochę gorzkie. Jeżeli nie przepadacie za ich wyraźnym smakiem, a lubicie, jak coś chrupie - można zastąpić je pestkami słonecznika.

Smacznego!