Wiem, powiecie, że jestem leniwy... Dziś na obiad miałem kolejną prostą potrawę: omlet z dżemem – czyli (przy)smak dzieciństwa nr 2.
Ubijamy na sztywno białka z trzech jajek; następnie dodajemy pozostałe żółtka, dalej ubijamy; dodajemy trzy łyżki mąki i mieszamy; smażymy z obu stron na złocisty kolor. Dodajemy dżem, czy co tam mamy pod ręką. Mniam!
PS żeby nie było, przepis pochodzi stąd.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
trochę Ci się sfajczył ;)
OdpowiedzUsuńPfffff!
OdpowiedzUsuń