To jest przepis mojej mamy, z którego jest bardzo dumna i prosiła, żebym go zamieściła.
Szukanie trudno dostępnych i drogich składników do egzotycznych potraw dla niektórych może być świetną rozrywką. Innych jednak zwyczajnie zniechęca do eksperymentowania w kuchni. Ile jednak razy kupowaliście drogi sos do jednego dania, a potem stał na półce i nie wiedzieliście do czego do zużyć?
Jest taka wspaniała senegalska knajpa na Saskiej Kępie, Baobab. Zabrałam tam kiedyś rodziców i zachwyciły ich afrykańskie smaki, a szczególnie napój imbirowy i zupa-krem z batatów. Zupa jest wyśmienita, gęsta, ciepła i ma piękny pomarańczowy kolor. Po prostu pycha! Żeby przygotować prawdziwą grupę z batatów potrzebujemy oczywiście: batatów. Ale także mleczka kokosowego, limonek i świeżej kolendry. Przyda się także pieprz Cayenne, albo odrobina trawy cytrynowej. Te składniki, poza tym, że, co tu ukrywać, są dość drogie, to jeszcze okazuje się, że nie wszędzie można je dostać… A nie każdy mieszka w Warszawie i ma pod domem Almę, albo Kuchnie Świata. Poza tym, o ile z luksusowych egzotycznych składników łatwo jest przygotować luksusowe egzotyczne danie, to prawdziwy trik polega na tym, żeby zrobić coś pysznego, orientalnego nie wydając na to fortuny i nie sprowadzając składników z metropoli.
Oto przepis na oszukaną zupę z batatów, która z powodu ich braku w całym Olsztynie (przed Sylwestrem moi rodzice odwiedzili wszystkie duże supermarkety w mieście bezskutecznie poszukując słodkich ziemniaków), batatów nie zawiera, a smakuje równie wyśmienicie.
Składniki:
- 4–6 dużych ziemniaków (bo bataty to przecież ziemniaki)
- 2 niewielkie marchewki (nadają kolor i są słodkie)
- Kostka rosołowa
- Cebulka
- Świeży imbir
- Mleko (można użyć skondensowanego, bardziej przypomina oryginalne mleczko kokosowe)
- Sól, pieprz cayenne lub pieprz cytrynowy, trawa cytrynowa
- Sok z wyciśniętej limonki
- Można dodać świeżej kolendry (zdrowa na oczy!)
Obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki podsmażamy z cebulką i imbirem na odrobinie oliwy. Dolewamy mniej więcej pół litra wody z kostką rosołową, dusimy. Dorzucamy pokrojoną marchewkę. Gotujemy razem, dolewamy około pół szklanki mleka. Gotujemy, aż warzywa wymiękną ;)
Odstawiamy zupę, żeby trochę ostygła, a następnie miksujemy na krem. Podgrzewamy jeszcze raz, dodajemy przyprawy: sól, pieprz cayenne albo pieprz cytrynowy, trawę cytrynową. Doprawiamy do smaku sokiem z limonki.
Jemy ze smakiem!
pamiętajcie o grzankach, dopiero wtedy zupa ma prawdziwy smak
OdpowiedzUsuńMama