To jedno z fajniejszych dań, które odkryłyśmy z mamą w małej czeskiej restauracji, podczas wakacji kilka lat temu. Jeśli ktoś ma kompleksy na temat ubogiej słowiańskiej kuchni, to znaczy, że po prostu tego nie jadł...
Składniki:
- 1 szklanka kaszy pęczak (oryginalnie jest chyba gryczana)
- 500g pieczarek
- szpinak - dużo! przynajmniej pół kilo, najlepiej świeży
- pół puszki groszku
- masło
- kilka łyżek śmietany
- cebulka
- sól, pieprz
- majeranek, tymianek, oregano
- Gotujemy kaszę.
- Na patelni rozpuszczamy masło, na którym należy zeszklić posiekaną drobno cebulkę. Następnie dodajemy umyty i osuszony szpinak (najlepiej świeży, nie warto wtedy siekać liści, bo i tak się skurczą, a w całości są fajniejsze). Do tego dochodzą obrane i pokrojone w plasterki pieczarki. Całość dusimy do miękkości.
- Po ok. 15 min (chyba?) dodajemy pół puszki groszku i całość jeszcze razem dusimy.
- Gdy warzywa są już miękkie, dodajemy ugotowaną kaszę, pogrzewamy razem, cały czas mieszając. Doprawiamy solą, pieprzem, obficie posypujemy majerankiem. Możemy też dodać inne zioła, np. tymianek lub oregano.
- Pod koniec dodajemy kilka łyżek śmietany, żeby całość była bardziej kremowa i kaloryczna ;). Ten punkt jednak można ominąć, jeśli ktoś woli wersję light.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz