sobota, 11 czerwca 2011

Nudle z rybą w curry


To przepis z książki "Kuchnia tajska" z serii "Smaczna kuchnia", autorstwa Beatrice Aepli. Mała niepozorna książeczka, ale jakie pyszności. Danie jest opisane jako "orzeźwiające, cytrynowe". Podobno tylko 250 kcal, ale nie wiem w jakiej porcji. Moja była spora...

Ragout rybne w sosie curry

Składniki:
  • 500g filetów rybnych (ja dałam dorsza)
  • 1 czerwona papryka
  • 3 dymki
  • 2 liście cytryny (podobno... nie wiem gdzie dostać, nie dodałam)
  • olej
  • 2 łyżki czerwonej pasty curry
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 4 łyżki sosu rybnego (nie miałam, też wyszła pycha)
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 1 łyżka soku z limonki (ew. cytrynki) 
  1. Rybę umyć, osuszyć i pokroić na paski ok. 3 cm grubości.
  2. Paprykę umyć, usunąć pestki, pokroić w paseczki. Dymkę pokroić cieniutko wraz ze szczypiorkiem. Jak dostaniesz liście cytryny, to należy je opłukać, osuszyć i pociąć nożyczkami [sic!].
  3. Rozgrzać olej na patelni, dodać pastę curry. Następnie dolać mleko kokosowe (i sos rybny - jeśli jest), cukier i sok z limonki. Do tej zupki wrzucamy warzywa i całość gotujemy.
  4. Dodajemy rybę. Wg. przepisu gotujemy ją przez ok. 3 min. To wydaje się mało, ale faktycznie po tym czasie wydaje się gotowa. Jak ktoś jest panikarzem, może zostawić dłużej, ale ryba się rozpadnie.
My podaliśmy to z nudlami, bo akurat były w domu. Z ryżem też pewnie byłoby lepsze, ale jeśli macie taki fajny makaron, to zachęcam - smakuje jak Noodle w Pudle, które zresztą polecam.

Jeśli komuś się trafił liść cytryny i pokroił go w paseczki nożyczkami, to sobie może nią danie udekorować. Bez niej też doskonałe.

pora na zupę

Chcesz wrzucić coś na ząb? Wrzuć pora na zupę!


Przepis pochodzi z bardzo fajnej książki, którą dostałam od Tymka - "Dania pikantne", wyd. Wega Delbana 
Polska, ale znajdziecie go także w książce Pascala "Po prostu gotuj!". Faktycznie jest prosty i pyszny i jest pomysłem na szybką zupkę krem.


Składniki:
  • 50g masła
  • 1 drobno posiekana cebula
  • 3 pory pokrojone w plasterki (tylko białe części)
  • 1 drobno posiekany mały seler
  • 1 ząbek czosnku
  • 200g pokrojonych ziemniaczków
  • 750 ml bulionu
  • 200 ml śmietany (zdecydowanie może być jej mniej)
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku do posypania
  • sól, biały pieprz (ja dałam mieszankę pieprzu i pieprz cayenne, a także trochę sproszkowanej trawy cytrynowej)
  • nasza propozycja: pysznie się będzie komponować z imbirem, jeśli chcecie przygotować coś bardziej orientalnego
1. Rozpuść w garnku o grubym dnie masło, dodaj posiekaną cebulkę, pory, selera i czosnek. Podduś do miękkości.
2. Następnie dodaj ziemniaki i dolej bulion. Gotuj na niewielkim ogniu ok. 20 min.
3. Zdejmij zupę z gazu, poczekaj aż trochę ostygnie, a następnie zmiksuj.
4. Do zmiksowanej zupy dodaj śmietanę. Ponownie podgrzej, nie doprowadzając do wrzenia.
5. Podobno można podawać schłodzoną lub gorącą. My jedliśmy tylko gorącą. Posyp szczypiorkiem i delektuj się jej smakiem.

czwartek, 5 maja 2011

Leniwy wpis o pierogach


Skoro to leniwe pierogi, to nie będę się wysilał. Polecam ten przepis:
http://mojewypieki.blox.pl/2007/09/Klasyczne-leniwe-pierogi.html

(Na wypadek gdyby tamta strona znikła wklejam przepis:)

  • 20 dag twarogu
  • 1 jajko (osobno żółtko i białko)
  • pół szklanki mąki
  • pół opakowania cukru waniliowego (8 g)
Twaróg przetrzeć przez sito lub rozgnieść widelcem. Dodać żółtko, mąkę i ubitą pianę z białka. Masa może się lepić, ale im mniej mąki dosypiemy, tym lepiej. Ciasto wyłożyć na stolnicę wysypaną mąką, uformować wałeczek, lekko spłaszczyć. Nożem odkrajać kawałki, wrzucać na wrzątek, gotować chwilę do wypłynięcia.

niedziela, 13 lutego 2011

soczewicowa zupa z zapasów


Kiedy jest zimno i nie chce się wychodzić z domu, a w lodówce niewiele składników
Kiedy chcemy zjeść coś pysznego, ciepłego, sycącego
... to sięgamy po zapasy i eksperymentujemy z tym, co mamy.

I tak powstają najlepsze przepisy.

SOCZEWICOWA ZUPA Z PIKANTNYM JOGURTEM

Składniki:

na zupę:
włoszczyzna
1 puszka soczewicy
1/3 puszki groszku 
1 puszka pomidorów
2 ząbki czosnku
1 por
oliwa z oliwek
garam masala
kminek
curry
sól i pieprz

na jogurt:
pół gęstego jogurtu naturalnego (najlepiej gęsty typu bałańskiego, my dodaliśmy nadbużański)
1 ząbek czosnku
łyżeczka świeżej kolendry
3 krople tabasco (dodaliśmy ostrą papryczkę węgierską, bo tabasco nie było)

Przygotowujemy włoszczyznę - marchewkę kroimy w plasterki, dorzucamy pietruchę, seler, gotujemy wywar z warzyw w dużym garnku.
Pora z włoszczyzny kroimy na paseczki, rozgniatamy 2 ząbki czosnku. Wrzucamy na rozgrzaną oliwę na patelni i dusimy przez 3-4 min, aż się zeszklą. Następnie dodajemy 1 łyżeczkę garam masali, 2 łyżeczki curry i 1 łyżeczkę zmielonego kminku (nasz był potłuczony w moździerzu). Mieszamy dokładnie na patelni, podsmażamy przez minutę, żeby warzywa przejęły smak przypraw.
Następnie wrzucamy pora z czosnkiem i przyprawami do naszego wywaru z warzyw, dodajemy również puszkę z soczewicą. Gotujemy razem przez jakieś 15 min, aż soczewica będzie miękka. Następnie dodajemy puszkę pomidorów i po 10 minutach dorzucamy jeszcze 1/3 puszki groszku. Gotujemy ostatnie 5 minut.

Jogurt mieszamy ze startym ząbkiem czosnku, świeżą kolendrą i tabasco lub inną pikantną papryczką (my dodaliśmy pikantnej pasty węgierskiej).

Podajemy zupkę z łyżeczką jogurtu. Potem mieszamy w talerzu i w brzuchach.
Jak to zupa, na drugi dzień jest jeszcze lepsza.

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Curry ziemniaczano-cebulowe

Przepis oryginalnie pochodzi z książeczki Kuchnia indyjska (wyd. AWM). Jak zwykle nie przeczytałem dokładnie przepisu z książki i zrobiłem po swojemu, dlatego podam obie wersje przyrządzenia, choć efektu tej oryginalnej wciąż nie znam...

Składniki:
  • prawie 1 kg ziemniaków
  • 2 duże (zielone) papryki
  • od 2 do 4 dużych pomidorów
  • 1 bardzo duża cebula, a nawet może być trochę więcej
  • 3 cm świeżego imbiru
  • 4 ząbki czosnku
  • sól
  • łyżka cynamonu
  • łyżeczka czarnego mielonego pieprzu
  • łyżeczka mielonego chili

Moja wersja (coś à la purée):

Ziemniaki obieramy i gotujemy aż trochę rozmiękną. Potem przerzucamy je na patelnie i podsmażamy razem z pokrojoną w talarki cebulą, aż się lekko zarumienią. W międzyczasie przygotowujemy przyprawy: ucieramy na tarce imbir, dodajemy wyciśnięte ząbki czosnku, cynamon, chili, pieprz, odrobinę soli i mieszamy. Dodajemy przyprawy do ziemniaków i chwilę razem smażymy mieszając co jakiś czas. Potem dodajemy jeszcze pokrojone w kostkę pomidory i paprykę, i jeszcze chwilę smażymy. Następnie przerzucamy całość do garnka, dodajemy ok. szklanki wody i gotujemy ciągle mieszając. Gdy smaki się wymieszają (tj. danie będzie lekko orzeźwiające, z pikantnym posmakiem), danie jest gotowe.

Wersja z książki (w skrócie):

W odróżnieniu od tego co ja zrobiłem, ziemniaków nie gotujemy, tylko surowe podsmażamy na patelni z cebulą, potem dodajemy pozostałe składniki itd., jak wyżej, a następnie wszystko razem gotujemy 30 min dodając dwie szklanki wody. Domyślam się, że wpływa to na konsystencję ziemniaków ;)

sobota, 22 stycznia 2011

Sałatka z indyka z pomarańczą i słonecznikiem

Przepis mam od koleżanki – nie mam pojęcia skąd ona go ma. Jest prosty, a efekt przepyszny.

Składniki (ilości wedle uznania, ale nie ma co żałować składników):
  • filet z indyka
  • sałata lodowa
  • nasiona słonecznika
  • pomarańcz(e)
  • jogurt naturalny
  • curry
  • sól
  • ewentualnie: czosnek do smaku
Drobne kawałki indyka podsmażamy na patelni, można do niego dodać odrobinę wyciśniętego czosnku (do smaku i aromatu). W międzyczasie na osobnej patelni prażymy słonecznik aż się lekko zarumieni. Sos przygotowujemy mieszając jogurt naturalny z curry. Następnie mieszamy w misce indyka, kawałki sałaty, kawałki pomarańczy, słonecznik i sos. Gotowe!

Sałatka jest bardzo dobra z ryżem, albo grzankami. Sałatkę można jeść zarówno na ciepło, jak i na zimno.

środa, 5 maja 2010

Okonomiyaki [お好み焼き] – tzw. "japońska pizza"



Składniki:
  • 200 g. mąki
  • jajko
  • kilka łyżek sosu sojowego (ilość zależy od intensywności sosu)
  • pół kapusty pekińskiej
  • cebula
 (Dodatki:)
  • 1 puszka kukurydzy
  • 2 puszki tuńczyka
  • majonez
Ten przepis pochodzi z książki nie-kucharskiej. Znalazłem go w Bezsenności w Tokio Marcina Bruczkowskiego, polaka, który opisuje w niej swoje wspomnienia z czasów, w których mieszkał w Japonii.

By usmażyć placki mieszamy składniki w dużej misce; kapustę pekińską oczywiście na początku szatkujemy, a cebulę kroimy w kostkę. Masę dobrze mieszamy – trzeba pamiętać że nie powinna być wodnista, lepiej żeby była trochę zbyt sucha niż odwrotnie, dlatego w razie potrzeby dodajemy trochę mąki. Ilość masy wystarczy na około dwóch dużych placków, albo kilka mniejszych. Rozprowadzamy ją na rozgrzanej patelni, tak by powstał placek o grubości około 1 cm. Smażymy z dwóch stron, aż placek zrobi się złocisty, a jego skórka chrupiąca.

Placek jemy z sosem, najprostszym rozwiązaniem jest majonez. Najlepiej pociąć go na małe kwadraciki i jeść pałeczkami, maczając w majonezie.

PS kukurydzę i tuńczyka można zastąpić innymi dodatkami – jak sugeruje nazwa, jest to jakby-pizza, do której można dodawać bardzo różnych rzeczy...